SIEDLISKO MIEJSKIE

Mania sukulentów: idealna moda dla pokolenia bez korzeni

Mania sukulentów: idealna moda dla pokolenia bez korzeni

Na całym świecie zapotrzebowanie milenialsów na sukulenty wywołało falę przemytu i kradzieży.

W weekend bezczynnie przeglądając historie na Instagramie, byłem przerażony, widząc popełnione przestępstwo. Moja zwykła porcja macha latte i bumerangów dla małych dzieci została przerwana przez nagranie z telewizji przemysłowej, na którym mężczyzna kradnie kaktusa mojego przyjaciela. Znajdujący się w drzwiach w Clapham w południowym Londynie kaktus wydawał się dobrze prosperować, a przynajmniej tak było, dopóki złodziej zręcznie nie wyjął go z garnka. Był to wyraźnie atak ukierunkowany; złoczyńca wiedział, do czego dąży.

Okazuje się, że mogło to być częścią globalnej fali przestępczości. W tym tygodniu dwóch mężczyzn z Korei Południowej w Kapsztadzie otrzymało wysokie grzywny i zawieszone kary więzienia po tym, jak zostali skazani za handel 60 000 miniaturowych sukulentów z Republiki Południowej Afryki i Namibii. Było to czwarte takie przekonanie w ostatnich miesiącach.

Wydaje się, że odwieczny apetyt na posągowe „zwierzaki” zielonych roślin doniczkowych osiągnął apogeum. W echu katastrofy tulipanowej gorączki w XVII-wiecznej Holandii soczyste szaleństwo jest na najlepszej drodze, aby zdefiniować naszą własną epokę ogrodniczą.

Szczerze mówiąc, jestem zaskoczony, że trwało to tak długo. Jako „ogrodnik tysiąclecia” byłem świadkiem szaleństwa soczystego kwitnienia (w sposób, w jaki większość sukulentów wystawionych na działanie brytyjskich temperatur i natężenia światła rzadko) w ciągu ostatniej dekady.

Od 2013 roku crassule, kalanchoes i echeverias w ciągu kilku lat wypełniły półki supermarketów, często pokryte brokatem. W dzisiejszych czasach trudno jest wypić kawę bez zastanawiania się nad nieuchronną śmiercią haworthia, dziko podlewanego na środku stołu.

Milenialsi trzymają się sukulentów i roślin domowych, ponieważ jest to namacalny sposób na połączenie z naturą.

O szaleństwach związanych z roślinami domowymi należy wiedzieć, że podobnie jak wiele innych rzeczy, które umieszczamy w naszych domach, mają one charakter cykliczny. Posiadanie małych kaktusów i sukulentów w swoim pokoju i wieszanie ich na wieszakach z makramy było wściekłością w latach siedemdziesiątych, kiedy moja mama to zrobiła. Wcześniej kaktusy były popularne wśród gwiazd Hollywood lat 30., które przeniosły się do Palm Springs.

„Szelest kaktusa” był problemem od tamtej pory, co doprowadziło do wprowadzenia ustawy Lacey Act przeciwko handlowi roślinami w 1981 r. Nie żeby zdziałał wiele: w 2018 r. Tak wiele wysokich saguar zostało wyrwanych w nocy. w Arizonie, że strażnicy w Parku Narodowym Saguaro uciekali się do mikroczipowania swoich kaktusów.

Wszystko to jest przygnębiająco dobrze znane pracownikom londyńskiego Kew Gardens, którzy hodują trzy rośliny wszystkich odmian przed wystawieniem ich na wystawę. W 2014 roku ze szklarni usunięto niezwykle rzadką lilię wodną, ​​której nawet pojawienie się w Crimewatch nie było w stanie jej odzyskać.

Nie chodzi o to, że mania roślin zawsze prowadzi do przestępstw. Często jest to po prostu czynność zagrażająca życiu. Jak te biedne dusze spadające z klifów, próbujące uchwycić idealne selfie, garstka młodych wiktoriańskich kobiet runęła na śmierć w poszukiwaniu nieuchwytnego okazu paproci.

Pteridomania, znana również jako „gorączka paproci”, była popularną obsesją nastoletnich dziewcząt w połowie XIX wieku. Rytuały obejmowały wędrowanie po polu z książeczkami identyfikacyjnymi i wiosłami, a następnie wciśnięcie skarbu między arkusze książek. Fauna wiejska niezmiennie ucierpiała, ponieważ rzadkie rośliny były wyrywane z ziemi.

Smutkiem tego wszystkiego jest to, że za tymi szaleństwami kryją się ogólnie dobre intencje. Milenialsi trzymają się sukulentów i innych roślin domowych, ponieważ jest to namacalny sposób na połączenie się z naturą, której nie ma w świecie coraz bardziej opartym na ekranach. Ci młodzi wiktoriańscy mieszkańcy po raz pierwszy od pokoleń otrzymali pozwolenie społeczne na wyjście i obcowanie z naturą. Obie grupy musiały znosić kurczące się ogrody i zawodne zakwaterowanie, krótko mówiąc, cicha satysfakcja z oglądania zielonych liści rozwijających się wokół tego miejsca była, w skrócie, bardzo potrzebna.

Jak wszystkie zwierzęta, ludzie są przygotowani do reagowania na naturę. Wykazano, że kontakt ze światem zewnętrznym jest tak korzystny, że na Szetlandach wydaje się „zielone przepisy” osobom z problemami zdrowia psychicznego. To, co kończy się zbrodnią kaktusa, często zaczyna się od prostego i zrozumiałego pragnienia zieleni.


Wideo: 10 najważniejszych trendów na wiosnę i lato 2020. Przegląd polskich sklepów (Listopad 2021).